Jakub Wątor

Napisz do autora:
jakub.wator@agora.pl

RSS


Blog > Komentarze do wpisu

Oszukał cię sklep internetowy? UOKiK nie pomoże

UOKiK

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przygotował zestaw zasad, których należy się trzymać przy dokonywaniu zakupów w sieci. I przypomniał, że pomaganie oszukanym internautom nie leży w jego gestii.

W ostatnich kilku latach w sieci zaroiło się od rozmaitej maści nieuczciwych sprzedawców. Co bardziej bezczelni rejestrują swe firmy w egzotycznych krajach, by utrudnić późniejsze ich ściganie. Przykłady można mnożyć: od prawdopodobnie największego w polskiej sieci przekrętu Mateusza G. i Rafała K., właścicieli takich sklepów, jak 66procent.pl, Pilkasklep.pl i Retrobut.pl, przez Krzysztofa H. wyłudzającego pieniądze od przedsiębiorców za jedno kliknięcie w jego serwisie internetowym, po najświeższe oszustwo - sklep viprepublic.pl działający bardzo podobnie, jak „dzieła” Mateusza G. i Rafała K. (A może to nawet ich dzieło?)

Właściciele tych sklepów często tłumaczą, że obowiązuje ich prawo kraju, w którym mają siedzibę. Nic bardziej mylnego. „Bez względu na to, czy internetowy przedsiębiorca ma siedzibę w Dubaju, Wietnamie, na Malediwach, musi przestrzegać polskiego prawa, jeżeli kieruje ofertę do polskiego konsumenta” - przestrzega UOKiK.

I wymienia kilka „przykazań”, którymi należy kierować się przy zakupach w sieci:

1. Sprawdź dane sprzedawcy, takie jak nazwa przedsiębiorcy, adres, email. Zweryfikuj je w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.

2. Przeczytaj regulamin i zwróć uwagę na wysokość wszystkich opłat, czas, na jaki zawierana jest umowa, adresy kontaktowe.

3. Przemyśl kilka razy, zanim klikniesz - czasem kliknięcie oznacza zawarcie umowy (vide: Krzysztof H. i „De Lege Artis”).

4. Zwróć uwagę na to, jakich danych wymaga sprzedawca. Bądź czujny zwłaszcza, jeśli wymaga podania numeru telefonu komórkowego.

5. Uważaj na „super okazje” - to one są najczęściej przynętą rzucaną przez oszustów na nieświadomych internautów.

6. Sprawdź warunki umowy. Zgodnie z prawem zawsze możesz odstąpić od niej w ciągu 10 dni. Chyba, że masz do czynienia z oszustem - wtedy takiego zapisu w regulaminie czy umowie może zabraknąć.

Niestety, jeśli ktoś zapomni o przestrzeganiu tych zasad i zostanie oszukany, UOKiK niewiele pomoże. „Urząd nie ma kompetencji do tego, by interweniować wtedy, gdy konsument został oszukany przez wirtualnego sprzedawcę np. otrzymał towar nieoryginalny lub towar w ogóle nie został wysłany” - czytamy w komunikacie.

W takich przypadkach należy sprawę od razu zgłaszać na policję. UOKiK zgłoszenia od konsumentów przesyła do prokuratury. W tym roku zrobił to siedem razy. Dotyczyło to między innymi serwisów „De Lege Artis”, www.wiadomosci-fakty.pl i ekomp24.pl.

 

poniedziałek, 08 września 2014, eprzekret

Masz problemy ze sklepem, chcesz podzielić się swoim doświadczeniem? Napisz do autora tego artykułu: jakub.wator@agora.pl

Polecane wpisy

Komentarze
2014/09/17 09:07:59
Autorowi artykułu proponuję zapoznać się z kompetencjami Prezesa UOKiK i np. rzeczników konsumentów. Jakie są różnice pomiędzy tymi instytucjami. UOKiK może wydawać decyzje administracyjne nakazujące zaniechanie praktyki (to ma nie pomagać konsumentom, którzy w przyszłości mogliby zostać klientami określonego przedsiębiorcy?) czy też nakładające kary pieniężnej, ale nie jest sądem cywilnym od rozstrzygania indywidualnych przypadków. A co do praktyk Krzysztofa H. to dotyczyły one relacji B2B, więc tam nawet nie ma konsumenta w stosunku prawnym.
-
2014/09/29 11:09:02