Jakub Wątor

Napisz do autora:
jakub.wator@agora.pl

RSS


Blog > Komentarze do wpisu

Jak wyciekły nagie zdjęcia gwiazd Hollywood?

jennifer lawrence leaked photo

Prawdopodobnie to łatwe do odgadnięcia pytania pomocnicze do kont gwiazd doprowadziły do wykradzenia między innymi powyższego zdjęcia. Oczywiście włamywacz opublikował je bez czarnych pasków.

W poniedziałek światowe media huczały o wycieku nagich zdjęć hollywoodzkich gwiazd - aktorek, piosenkarek, modelek. W popularnym serwisie 4chan opublikowano fotografie kilkudziesięciu kobiet, m.in. laureatki Oscara Jennifer Lawrence, laureatki Złotej Palmy Kirsten Dunst czy serialowej gwiazdki Victorii Justice. Internauci szybko zaczęli kopiować pliki i dziś można je znaleźć w tysiącach miejsc w sieci. A to i tak nie wszystko, bo autor wycieku twierdził, że ma w sumie zdjęcia 101 celebrytek.

Część osób ze zdjęć już potwierdziła ich autentyczność (m.in. Jennifer Lawrence), część twierdzi, że to fotomontaże (Victoria Justice).

Początkowo winą za wyciek internauci i specjaliści obarczyli Apple'a - duża część fotografii pochodzi z ich usługi iCloud. To klasyczna chmura - zdjęcia z urządzeń Apple'a (iPhone, iPad etc.) automatycznie kopiują się do dostępnej w internecie usługi iCloud. Wystarczy wejść przez komputer do internetu, znać login i hasło do konta danej osoby w iCloud, by uzyskać dostęp do tych zdjęć. Początkowo specjaliści podejrzewali, że włamywacz wybierał konta gwiazd i potem metodą prób i błędów zgadywał prawidłowe hasła. Błąd Apple'a polega na tym, że po którymś błędnym wpisaniu hasła nie blokował dostępu do konta lub przynajmniej nie informował jego faktycznego właściciela (np. SMS-em na telefon komórkowy) o podejrzanych próbach logowania. W większości dostawców usług internetowych taka blokada następuje po trzeciej nieudanej próbie logowania. Apple tę dziurę już załatał, ale w najnowszym oświadczeniu zaprzeczył, by to tylko dzięki niej włamywacz zdobył dostęp do kont gwiazd.

W enigmatycznym stanowisku firma przyznaje, że doszło do ataków na konta gwiazd i włamywacz dostawał się na nie także dzięki odgadnięciu odpowiedzi na pytania pomocnicze, ale jednocześnie "systemy iCloud oraz My iPhone nie zostały złamane".

Pytanie pomocnicze to opcja, z której właściciel konta korzysta, gdy zapomni hasła. Kiedy włamywaczowi już udało się na nie odpowiedzieć (często są to pytania banalnie proste), mógł do woli kopiować znajdujące się na koncie pliki - w tym nagie zdjęcia, jeśli nieroztropna gwiazda takowe trzymała.

Coraz bardziej prawdopodobne jest jednak, że autorem wycieku nie była jedna osoba, a winą nie można obarczać tylko tej firmy. Jak informuje serwis Niebezpiecznik.pl, bardzo możliwe, że zdjęcia, które w poniedziałek wyciekły, pochodzą ze zbioru kilkunastu lub kilkudziesięciu oddzielnych włamań, np. do poczty internetowej. Autor wycieku po prostu zebrał je w jedną całość i zaczął udostępniać w sieci, licząc na zarobek.

 

czwartek, 04 września 2014, eprzekret

Masz problemy ze sklepem, chcesz podzielić się swoim doświadczeniem? Napisz do autora tego artykułu: jakub.wator@agora.pl

Polecane wpisy